To produkt na proste sytuacje. Mielonka z dzika ma zwartą strukturę, wyraźnie widoczne kawałki mięsa i smak, który nie potrzebuje dodatków, żeby się obronić. Jest parzona i pasteryzowana, więc po otwarciu kroisz tyle, ile potrzebujesz, a reszta może spokojnie poczekać w lodówce.
Najlepiej smakuje w podstawowym zestawie: pieczywo, musztarda albo chrzan i coś kiszonego. A jeśli wolisz bardziej wyrazisty aromat, podsmaż plasterki krótko na patelni.




